Kanał Koryncki
Sądzę, że
nie tylko na mnie Kanał Koryncki wywarł duże wrażenie. Ma zaledwie 6 kilometrów
długości i jest idealnie prosty. Nie to jednak stanowi o jego wyjątkowości i
sprawia, że za wszelką cenę chciałbym nim przepłynąć i go dokładnie obejrzeć.
Niezwykłe jest to, że od powierzchni wody w tym kanale do powierzchni gruntu
gdzie są szosy i jeżdżą samochody są na prawie całej jego długości około 70
metrowe ściany z litej skały. Kanał stanowi wąską szczelinę i z jego dna niebo
wygląda jak wąski pasek błękitu.
Chociaż sam
kanał nie jest wcale stary idea jego zbudowania narodziła się na długo przed
nastaniem naszej ery. Silnie działał na wyobraźnię ówczesnych ludzi fakt, że 6
kilometrowy kanał skróciłby o kilkaset kilometrów drogę wiodącą dookoła
Peloponezu. Kilkaset kilometrów to było bardzo dużo w czasach gdy świat jeszcze
„był mały” i obejmował tylko basen Morza Śródziemnego. Zwłaszcza, że odległości
trzeba było pokonywać w prymitywnych statkach wiosłowych lub żaglowych, a
kaprysy pogody mogły zmienić kilkudniową podróż w tygodnie tułaczki. Jednak
przy ówczesnym stanie technologii wysoka lita skała stanowiła zaporę nie do
pokonania. Rzymianie zamiast kanału zbudowali w tym miejscu drogę, którą transportowali
statki i ich ładunki.
Ostatecznie
Kanał Koryncki został zbudowany dopiero pod koniec XIX wieku dzięki rozwojowi
technologii górniczych i zastosowaniu wynalazku Alfreda Nobla – dynamitu.
Dzisiaj jest on już za wąski dla współczesnych statków i nie ma żadnego
znaczenia gospodarczego. Świat „zrobił się” wielki w stosunku do Morza
Śródziemnego, a odległość kilkuset kilometrów nie ma już takiego znaczenia jak
kiedyś. Kanał stał się atrakcją turystyczną i pływają nim głównie statki
pasażerskie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz