sobota, 2 maja 2020
czwartek, 16 kwietnia 2020
S. G. O. "Narew" - Łomża
Narew przepływa na północny wschód od Łomży, a tuż za rzeką znajduje się miejscowość Piątnica, w której usytuowane są potężne rosyjskie forty z początku XX wieku. Forty te tworzące przyczółek mostowy obsadzone przez jednostki Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Narew” skutecznie broniły Niemcom przeprawy przez rzekę we wrześniu 1939 roku. Żołnierze polscy odparli wszystkie wspierane przez lotnictwo zmasowane ataki niemieckiej dywizji piechoty powtarzane przez 4 dni od 7 do 10 września. Wieczorem 10 września Niemcy zaprzestali ataków, bo ich dywizje przeszły już Narew na zachód od Łomży zdobywając Nowogród i na wschodzie rozjeżdżając czołgami obrońców Wizny. Wystarczało im, więc poczekać aż wojska polskie same się wycofają, żeby uniknąć oskrzydlenia, co też się stało jeszcze w nocy z 10 na 11.
Forty w
Piątnicy były silną pozycją nie do zdobycia, bo broniły ich główne siły 33
pułku piechoty, który tam stacjonował z zaopatrzeniem i zapasami amunicji. Zupełnie inaczej
wyglądała sytuacja w Nowogrodzie dokąd w nocy z 30 na 31 sierpnia został
odkomenderowany jeden z batalionów 33 pułku z nieznaną ilością prowiantu i
amunicji. Ten batalion oraz kompania forteczna – razem mniej niż 500 żołnierzy
– musieli obsadzić długą linię niewielkich bunkrów, z których część była
jeszcze w budowie i czekać w nich przez 7 dni na Niemców. Teren w okolicy
Nowogrodu wyjątkowo sprzyjał obrońcom, więc musiało zawieść ich wyposażenie
albo zaopatrzenie.
W przypadku
Wizny teren obrońcom już nie tak nie sprzyjał za to ilość sprzętu w stosunku do
ilości żołnierzy była niespotykana. 340 żołnierzy i 20 oficerów to mniej więcej
tyle co batalion, a na wyposażeniu 6 lekkich dział, 24 ciężkie i 18 ręcznych
karabinów maszynowych. Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy to tony amunicji
potrzebne, żeby to wszystko mogło strzelać. Jedyna broń przeciwpancerna jaką
dysponowali obrońcy Wizny to 2 karabiny przeciwpancerne, mieli do nich 20
nabojów.
Nasuwają się
więc wnioski, że coś z przygotowaniem i zaplanowaniem obrony było nie tak jak
powinno, dużo prowizorki i szybkich ale chaotycznych działań w ostatniej
chwili. Charakteryzowała się tym nie tylko obrona linii Narwi, ale cała kampania
wrześniowa. O braku jej przygotowania i zaplanowania świadczyły niespójne i
często się zmieniające rozkazy naczelnego dowództwa, które podczas trwających walk
rozwiązywało stare i tworzyło nowe formacje taktyczne. Na przykład dywizję wchodzącą w
skład S. G. O. „Narew” włączono do tworzącej się armii „Modlin”. Wprowadzało to chaos i zniszczenie, takie
rozkazy rozbijały polskie jednostki równie często jak niemieckie czołgi.
To co na
mapie sztabowej wyglądało na prosty i łatwy manewr w terenie już takie nie
było. Od początku wojny polskie jednostki przemieszczały się głównie w nocy ze
względu na niemieckie lotnictwo. Jeżeli więc maszerującą nocą kilkoma drogami
na wschód dywizję – 6 tysięcy żołnierzy, tabory zaprzężone w konie, samochody,
artyleria… - doganiał rozkaz, że ma jednak maszerować na południe, a nie na wschód
oznaczało to chaos manewrów w ciemnościach i automatycznie jej rozbicie i przemieszanie, którego rankiem dokańczały niemieckie bombowce.
Na
nieprzygotowanie, niezaplanowanie i w efekcie przebieg kampanii wrześniowej duży
wpływ mieli politycy, którzy uciekli z Polski razem z naczelnym wodzem jeszcze
podczas trwania walk. No właśnie naczelny wódz – marszałek Edward Rydz –
Śmigły, prezydent przepchnął go przez kolejne szczeble kariery wojskowej i uczynił posłusznym
sobie marszałkiem. Niestety Rydz nie miał kompetencji, ani wyobraźni, a sztucznie
przyspieszona kariera pozbawiła go również autorytetu innych generałów.
niedziela, 5 kwietnia 2020
Niezwykły akwedukt
Walijski akwedukt Pontcysyllte jest bardzo niezwykły nie dlatego, że akwedukty są rzadkością. Starożytni Rzymianie zbudowali ich całkiem sporo, rzecz jednak w tym, że po upadku imperium rzymskiego przez kilkanaście stuleci nikt już nie podejmował takich budów.
Podjęcie więc budowy akweduktu po tych setkach lat, zwłaszcza że miał on pełnić rolę drogi śródlądowej było przedsięwzięciem pionierskim. W tamtych czasach jednak – 50 lat przed rozwojem kolei - cały ruch towarowy i pasażerski w Anglii oparty był na gęstej sieci kanałów śródlądowych. Dzięki tej sieci i szybkim łodziom ciągniętym, przez konie można było podróżować znacznie szybciej i wygodniej niż dyliżansem. Prawdopodobnie koniowi, który ciągnął łódź przez ten akwedukt musiano zawiązywać oczy.
Nie wiadomo jaki był wpływ wojny na budowę, być może nasilający się terror Napoleona w Europie i częściowa izolacja Anglii sprawił, że budowa akweduktu nad doliną rzeki Dee nabrała znaczenia strategicznego i stała się przedsięwzięciem priorytetowym. W każdym razie podczas całego okresu budowy wolności Anglików strzegły drewniane okręty wojenne a ukończenie budowy miało miejsce w listopadzie 1805 roku, a więc miesiąc po bitwie morskiej koło przylądka Trafalgar.
zdjęcia z wikiopedii
niedziela, 8 marca 2020
Przemilczana działalność Kościoła
Straszliwa
wojna nazwana później trzydziestoletnią, która spadła na Europę z początkiem
XVII wieku pochłonęła według ostrożnych szacunków 8 milionów ofiar. W tamtych
czasach nie było powszechnych spisów ludności, więc te szacunki mogą nie być
dokładne, jednak te 8 milionów stanowiło wtedy prawie połowę mieszkańców obszaru
objętego konfliktem. Taki kataklizm nigdy wcześniej się przez Europę nie
przetoczył, bo chociaż europejskie konflikty dynastyczne i walki o wpływy
toczyły się zawsze to jeszcze nigdy działalność Kościoła nie była tak
intensywna. Przez 100 lat poprzedzających wojnę, od chwili gdy Marcin Luter
przetłumaczył biblię na niemiecki Kościół Katolicki (Kościół) zaczął tracić wpływy
posiadłości i dochody w kolejnych niemieckojęzycznych krajach, co mu się pewnie
nie podobało więc starał się temu zapobiegać.
Wojna nie wybuchła nagle w spokojnej Europie, bo
ona wcale nie była spokojna. Przez 100 lat wszystko się kotłowało się w niej i
wrzało, Kościół odgrywał główną rolę i szczuł katolickich władców, którzy
urządzali niekatolikom masakry i pogromy. Jednak rozruchy antykościelne krwawo
tłumione w jednym miejscu wybuchały w innym. Dzięki drukowi idea
rozprzestrzeniała się jak pożar, tym bardziej że była zrozumiała dla prostych ludzi,
bardziej niż łacina. Rzesza niemiecka
składała się wówczas z kilku setek księstw, biskupstw, hrabstw i wolnych miast,
Wielu książąt i władców miało dość panoszenia się biskupów i opatów oraz chciwości
Kościoła. Mimo czynnego sprzeciwu Kościoła. na luteranizm przechodziły kolejne
państewka i kraje - cała północna część Rzeszy niemieckiej, Niderlandy, Dania,
Szwecja i inne kraje skandynawskie, Prusy i Czesi, którzy zawsze mieli z Kościołem
na pieńku.
W Polsce Kościół zawsze miał bardzo duży wpływ
na szkolnictwo i zawsze dawkował Polakom informacje, dlatego w świadomości
wielu Polaków to nie Kościół jest winien rozpętania tej wojny, chociaż dążył do
niej 100 lat. W polskich szkołach przemilczana jest także niechlubna rola, którą
odegrali w niej lisowczycy nazywani jeźdźcami apokalipsy. Wynajął ich węgierski
prokatolicki magnat, który nie sprzyjał księciu Siedmiogrodu próbującemu wyrwać
Węgry spod władzy katolickich Habsburgów. Wynajęcie lisowczyków nie mogło się to odbyć bez nacisków Kościoła,
który miał w Rzeczpospolitej ogromne wpływy i od początku całą sprawą manipulował.
W każdym razie lisowczycy tak spustoszyli Siedmiogród, że jego książę musiał wrócić
z całym wojskiem węgierskim dla ratowania kraju, porzucając oblężenie cesarza w
Wiedniu.
Najstraszliwszą jednak cenę w tej wojnie zapłacili
Czesi. Miłosierny i pamiętliwy Kościół mścił się na nich za ruchy antykatolickie
i chyba jeszcze za rebelię husycką sprzed 200 lat. Wydał Czechy na pastwę cesarza
Ferdynanda II, prokatolickiego fanatyka. Tern wymordował wszystkich
protestantów, tych którzy protestantom sprzyjali oraz tych, którzy byli
podejrzani o sprzyjanie protestantom. Majątki zamordowanych rozdał niemieckim katolikom
i Kościołowi. Na 300 lat państwo czeskie wymazano z map Europy, znikł czeski
język, literatura, muzyka …. Z tego powodu nawet dzisiejsze pokolenia Czechów „wdzięcznie”
wspominają Kościół.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









