sobota, 9 czerwca 2018

Skała Gibraltaru

Wznosi się nad samym morzem i jest widoczna z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Była chyba ważnym punktem orientacyjnym dla starożytnych żeglarzy. Nazywali ją jednym ze słupów Heraklesa wyznaczającym granicę świata.


Miejsce jedyne w swoim rodzaju zarówno pod względem geograficznym jak i historycznym, cieszę się więc bardzo że udało mi się je odwiedzić. Sama skała robi na każdym ogromne wrażenie. Z jej szczytu można przy dobrej pogodzie obserwować Atlantyk, Morze Śródziemne, Europę i Afrykę.
 







Właśnie to strategiczne położenie tego niewielkiego półwyspu z ponad 400 metrową skałą spowodowało, że jego historia była bardzo burzliwa. Miejsce to znane jest już  od X wieku p. n. e. jednak dopiero w XI i XII wieku naszej ery Arabowie zbudowali tam pierwsze fortyfikacje, miasto i port. Od tego momentu skała była świadkiem wielu bitew, a miasto u jej podnóża było kilkanaście lub kilkadziesiąt razy oblegane, żeby w końcu przejść w ręce hiszpańskie. W 1704 roku półwysep opanowali Brytyjczycy i pomimo usiłowań hiszpańskich i francuskich nie dali go sobie wydrzeć. Gibraltar stał się ważną bazą brytyjskiej marynarki wojennej operującej na Morzu Śródziemnym i na Atlantyku. Jak bardzo ważną okazało się już podczas wojen napoleońskich, gdy admirał Nelson operując na Morzu Śródziemnym zniszczył francuską flotę pod Abukirem, a kilka lat później to właśnie z Gibraltaru wyruszył do swojej ostatniej bitwy pod Trafalgarem. Znaczenie Gibraltaru jako brytyjskiej bazy morskiej, a później także lotniczej oczywiście nie zmalało podczas I i II wojny światowej, po zakończeniu wojny zaczęło się jednak stopniowo zmniejszać. Obecnie na terenie Gibraltaru nie ma już wojska, utrzymuje się on z usług, turystyki i handlu. Gibraltarczycy nie chcą już chyba protektoratu brytyjskiego, ani nie chcą, żeby półwysep był administracyjnie częścią Hiszpanii. Mają własny 17 osobowy parlament i zapewne staną się odrębnym państwem.





 Na skale żyją bardzo sprytne małpki, które mimo że są karmione przez władze Gibraltaru i nigdy nie chodzą głodne wyspecjalizowały się w obrabowywaniu turystów z bananów, ciastek, itp. Potrafią błyskawicznie podbiec do człowieka, wdrapać się na niego i wyrwać z ręki jedzenie. Umieją również wskoczyć turyście na plecy i dobierać się do plecaka.


 

czwartek, 7 czerwca 2018

Ciasne uliczki Kordoby


Niektóre zaułki są tak wąskie, że trudno przejechać motocyklem ale Hiszpanie sobie jakoś radzą. Bliżej centrum uliczki są ukwiecone i tłoczne, a na każdym placyku są ustawione stoliki, wieczorem słychać wszędzie muzykę i rozmowy. Dalej od centrum starówki jest biedniej i mniej ozdobnie.













W Polsce nie ma takich zaułków, nasze miasta powstawały stosunkowo szybko, czasami w ciągu kilkudziesięciu lat i zazwyczaj na bazie jakiegoś średniowiecznego prawa, które narzucało układ ulic i wielkość parceli budowlanych. W Kordobie pierwsze murowane budowle powstały w pierwszym tysiącleciu przed naszą erą, stąd taka chaotyczna zabudowa, której nie uporządkowali ani władający miastem Kartagińczycy, ani Rzymianie, ani Bizantyjczycy, ani Wizygoci ani Arabowie.W czasie panowania Rzymian w Kordobie urodził się Seneka, pozostał w mieście po Rzymianach most przez rzekę Gwadalkiwir i kilka ruin.






Po panowaniu arabskim pozostał Alkazar pałac - zamek, który był później przebudowywany  przez władców chrześcijańskich ale zachował swoją pierwotną formę






oraz perła Kordoby – Mezqita meczet przebudowany w XVI wieku na katedrę i na szczęście nie do końca zniszczony. Widocznie jego wspaniała architektura zrobiła duże wrażenie nawet na hierarchach katolickich skoro zdecydowali się nie niszczyć tej definitywnie islamskiej budowli.










piątek, 4 maja 2018

Śląsk - oryginalne kościoły




XIV wieczny kościół świętego Jana Ewangelisty w Paczkowie, który został przebudowany i ufortyfikowany w XVI wieku w obawie przed najazdami Turków, których sława dochodziła w tamtych czasach dalej niż oni sami. W każdy razie dzisiaj jest to jedyny kościół w Europie, w którego wnętrzu znajduje się studnia.   


Kościół Świętej Trójcy w Żórawinie z przełomu XVI i XVII wieku –usytuowany jest na wysepce na rzeczce Żórawkai ufortyfikowany wałem ziemnym. Być może te fortyfikacje odegrały jakąś rolę podczas wojny trzydziestoletniej, a może nie. Przetrwały jednak do dzisiejszych czasów i sprawiają, że kościółek jest wyjątkowy.


Rotunda św. Gotarda romańska rotunda z XIII lub nawet XII wieku w Strzelinmie Jeden z pięciu kościołów tego typu powstałych w Polsce w tamtym okresie. Akurat tę zbudowali podobno Czesi.

 

Bazylika pw. św. Jakuba Apostoła i św. Agnieszki, Dziewicy i Męczennicy
w Nysie nazywana jest przez mieszkańców katedrą zapewne ze względu na swoje rozmiary. Kościół był niszczony, odbudowywany i przebudowywany tak wiele razy, że trudno byłoby dzisiaj określić wiek poszczególnych jego elementów. Charakterystyczne są jego wyjątkowo smukłe kolumny podtrzymujące sklepienie i wolnostojąca dzwonnica.